Blog strażnika

Likwidacja starych bud_1W ramach oczyszczania terenu Rezerwatu Przyrody Jeziorko Czerniakowskie Brygada Czerniakowska sprząta opuszczone od lat działki po północnej stronie rezerwatu (od ul. Wolickiej) Podczas prowadzenia prac odkryliśmy że w jednym z baraków przebywa bardzo chora, niechodząca kobieta. Od trzech miesięcy leżała na podłodze baraku... Wezwałem Straż Miejską i Pogotowie Ratunkowe. Kobieta została odwieziona do szpitala. Baraki zostały całkowicie zlikwidowane. Łącznie z rozbiórką fundamentów. Wywieźliśmy siedem kontenerów odpadów...

Przemek Pasek

Likwidacja spalonki_1Czas: dwa dni. Ilość kontenerów: dwa. Straty: trzech rannych

Przemek Pasek

Czerniaków walczy o Jeziorko_1Porządkowanie działek przy ul. Wolickiej/ Jeden dzień = 14 m3 odpadów wyjechało na wysypisko. Stare zarośnięte sady, w nich działkowe sadyby z lat 80. Opuszczone 10 - 20 lat temu. Stosy butelek. Szyby ze szklarni. Linoleum. Zgniłe folie. Tego co widzicie na zdjęciach już tam nie ma, Dzięki pracy Panów: Jerzego, Marka i Tadeusza. Zatrudniłem ich do oczyszczania rezerwatu ze środków Budżetu Partycypacyjnego m. st. Warszawy. Mam nadzieję że Prezydent nie zapomni o nich przy świątecznych nagrodach.

Przemek Pasek

16 ton_216 ton - Z dziada, pradziada czerniakowska brygada !
Podczas sprzątania działki nr 7 odpadły mi obie ręce. Kiedy bliski załamania wracałem do domu, spotkałem przy ul. Wolickiej kilku sympatycznych panów wykuwających ręcznie zbrojenia ze starych słupków ogrodzeniowych z betonu. Robota gruba. Zapytałem czy nie chcieli by podjąć się posprzątania Jeziorka Czerniakowskiego. Przyjęli propozycje ochoczo. W kilka dni działka nr 7 zmieniła swój wygląd zdecydowanie. Panowie sympatyczni wyrwali z niej 28 m 3 = 16 ton odpadów ręcznie!!! Salut dla brygady czerniakowskiej ! Oto prawdziwi strażnicy rezerwatu!

Przemek Pasek

Gołębiarz_1Poznałem Pana Tadeusza Szerszenia, ostatniego już chyba hodowcę gołębi nad Jeziorkiem Czerniakowskim. Przyjechał rowerem nakarmić i pobujać swoje ptaki. Pięknie opowiada o latach spędzonych nad Jeziorkiem. Mimo choroby zachowuje pogodę ducha. Czy za rok dane mi będzie jeszcze z nim posiedzieć i karmić gołębie pszenicą i ogórkami? Na naszych oczach, cicho odchodzi w wieczność historia Czerniakowa.

Przemek Pasek

Dno rezerwatu_1W czwartek o 6 rano wybrałem się na obchód Jeziorka z Natalią. Na początku obok dworku (ul. bernardyńska 1) odkryliśmy świeże gniazdo kloszarda , ale kabli zdążył już wypruć worek, kilka pecetów, tv i domofon - wszystko w częściach pierwszych wokół. Kloszarda nie zastaliśmy, poczłapaliśmy więc na północ. Do dzikiej plaży zebraliśmy dwa pełne wory. Wylana randapem ścieżka z działek wiedzie ku pomostowi ze zgniłych płyt paździerzowych. Wkrótce dochodzimy do drogi technicznej Marvipolu. Działka nr 7 wysypisko o miąższości 1 metra. Stado psów wypełza z małego fiata i ujada przyjaźnie. Dobrze że jest płot.

Sinice o świcie_6We wtorek o 5 rano obszedłem jeziorko z ornitologiem. Obserwowaliśmy min: rybitwy rzeczne, mewy śmieszki, trzciniaki, dwa młode perkozy dwuczube, myszołowa, łyski, kaczki krzyżówki, kurki wodne, czaplę siwą, błotniaka stawowego, parę łabędzi niemych, + trochę drobiazgu. Wniosek z obserwacji: dramatyczny ubytek wody, wyschnięte trzcinowisko, penetrowane przez psy z działek przy ul. Wolickiej bardzo osłabiło walory jeziorka dla ptaków, Najważniejsze jest dostarczenie wody do jeziorka. Wniosek 2: ścieżka edukacyjna powinna być wyposażona w pomosty do obserwacji ptaków wokół całego jeziorka (jest to wpisane do projektu na rok 2016)

Meldunek_1Melduję że dziś wywiozłem z południowej strony Jeziorka Czerniakowskiego kolejne dwie i pół tony zebranych śmieci (od piątku do niedzieli = 3 dni, 90 % to brzeg Jeziorka od mostu do plaży)

Przemek Pasek

Najlepsze miejscówki nad Jeziorkiem_4W piątek z samego rana wywiozłem z rezerwatu efekt swojej dotychczasowej pracy: skromne dwie i pół tony towaru: głownie butelki po alkoholu... zebrane z północnej części jeziorka. Cóż, nie dziwię się, nad Jeziorkiem panuje taki syf, że bez znieczulenia trudno wysiedzieć na rybkach. Zresztą rybki też trochę jakby śnięte. Zabrałem się za część południową. Spacerując od ul. Gołkowskiej (od mostu) do plaży wydawać by się mogło że nie jest najgorzej. Sama plaża zresztą jest skutecznie sprzątana przez ZGN Mokotów.